niedziela, 20 marca 2016

Niebiańska energia (w kuchni)


Krótko i na temat - najwyższa pora na odświeżenie kuchni!
Kurcze! Mieszkamy tu już ponad cztery lata 
i jeszcze nie wprowadzaliśmy żadnych "większych" zmian.

Ta najnowsza też nie jest jakaś diametralna, 
natomiast z racji nadchodzącej wiosny postanowiliśmy 
i trochę odmienić wygląd kuchni
i odświeżyć, ponieważ z powodu braku lacobelu od czasu do czasu trzeba też i o to zadbać
by jako tako to wszystko wyglądało...
(ponieważ jak wiadomo w kuchni spędzam duży ułamek wolnego czasu
i ściana nigdy nie będzie idealnie piękna) :P

Dodatkową zmianą jaką postanowiliśmy wcielić
było przeznaczenie jednej ze ścian na tablicę magnetyczną.
(nasze zbiory nie mieszczą się już na piekarniku i mikrofali) ;)
Banalnie proste do wykonania w warunkach domowych,
natomiast ogromnie czasochłonne...

Najpierw kilka porządnych warstw farby magnetycznej,
by magnesy nie zjeżdżały ;)
Następnie przynajmniej 2-3 warstwy farby by przykryć grafit...

Całe szczęście wszystko przebiegło pomyślnie
i efekt końcowy jest zadowalający :)























6 komentarzy:

  1. Kuchnia jest przepiękna! Kolor faktycznie dużo może zdziałać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe zmiany - też muszę w końcu u siebie jakieś wdrożyć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Woow! bardzo piękne wnętrza! muszę przyznać że kolor jest oryginalny i bardzo piękny! subtelna mieszanka niebieskiego idealnie pasuje do kuchni! pięknie:) pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia przy kolejnych remontach! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chłopek mi sie podoba,
    mama :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się Twoja kuchnia. Wreszcie widzę jakąś, która nie jest biała;) Udowodniłaś, że brąz również może wyglądać ponadczasowo i elegancko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobny kolor zrobiłem w kuchni, którą remontowałem. Początkowo mi się nie podobał. W połączeniu jednak z biało miętowymi meblami zgrał się. Natomiast na górze mam w kuchni krwisto czerwony :) Meble tym razem czarno miętowe, ale bledsza mięta. Może nawet trochę bardziej pistacja.

    OdpowiedzUsuń