piątek, 13 kwietnia 2012

Przytulnie i miło - tekstylia

Dziś dostałam kilka propozycji i pomysłów na to 
- o czym można napisać, czym zaciekawić, czemu popstrykać zdjęcia. 
Co jeszcze w mieszkaniach mamy takiego, co sprawia, że jest piękniej i przytulniej?
I padł pomysł - a pościele i koce? Bez nich w domu ani rusz... :)

To jedna z moich ulubionych... 
Nie tylko pod względem dopasowania do granatowej sypialni, 
ale może też ta zieleń zawsze z rana napawa radością? 
I daje nadzieję na dobry dzień :D






Ta została również zakupiona z myślą o kolorze ścian... 
Wylicytowana na allegro - standard! Za jakieś... 18zł? 
Milutka satynowa bawełna i 4 jasie... (by B.P.C.)







Ponieważ dużo osób - zarzuca mi? - jak mogę mieć tak wiele rzeczy w mieszkaniu z Ikei... Ale co zrobić i gdzie kupić jak to właśnie do Ikei blisko... i miło... i modnie i wygodnie.
 A i ceny niczego sobie... Pościel poniżej znaleziona w domu - przypadkowo. 
Z racji tego, że poszewka na poduszkę gdzieś zaginęła, 
trzeba było kupić jakieś - padło na czerwone. 
(Oczywiście by Ikea)




Ta pościel natomiast towarzyszy nam już hohoho... Niezmienna od lat, tak samo dobra jakościowo i tak samo pozytywna do dnia dzisiejszego. (by Ikea)




"Była tak zmęczona i zmartwiona, że umysł odmawiał jej posłuszeństwa. 
Tak naprawdę miała teraz ochotę zniknąć. 
Zaszyć się gdzieś w kącie, przykryć czarnym kocem i zasnąć, 
zatykając uszy palcami. Zniknąć po prostu i nie widzieć tego wszystkiego."

Każdy się chyba z tym zgodzi... 
I u każdego z Nas chyba przychodzi taki dzień czy wieczór, 
że nic - tylko usiąść z gorącą herbatą się chce i okryć kocem... 
I o wszystkim na moment zapomnieć... :)

Mój ulubiony, miły koc... Kupiony jak zwykle na wyprzedaży...
Tym razem Home&You - za jakieś 19,90? :) 
Grafit - jeden z najbardziej uwielbianych przeze mnie kolorów, bo? 
Bo pasuje do wszystkiego!






Ten trafił w moje ręce zupełnie przypadkowo. 
Z racji tego, że lubię coś czasem zakupić w Yves Rocher, 
a zimą standardowo trzeba zakupić coś zapachowego, co poprawi nam nastrój, 
w stylu - pieczonego jabłka czy pierników - dano mi go w prezencie. Lubię go... 
W sumie nie wiem czy ma zimowy motyw? Chyba nie..., w końcu są na nim kwiaty... 
Ale mimo wszystko zawsze będzie mi się kojarzył ze Świętami...






A na deser? Mój ukochany pled! (czy tam koc - zwał jak zwał). 
OFELIA  z IKEI :)
Najczęściej pełni rolę narzuty na łóżku sypialnianym
Miły jest, nie powiem, a do tego fajny i stylowy ;)







2 komentarze:

  1. Widziałam ostatnio w Ikei ten ostatni pled :D i od razu pomyślałam o Tobie :)) jeśli chodzi o Home&You to nigdy nie mogę trafić na jakieś fajne wyprzedaże, mam widocznie pecha ;) a pościele? ta w krateczkę jest cudna, zakochałam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja już dawno zakochałam się w Tobie :D :*

      Usuń