piątek, 7 grudnia 2012

Czas na Herbatę


Herbata - najpyszniejszy napój parzony jaki mogli kiedykolwiek wynaleźć!
Uwielbiam się rozkoszować różnymi jej smakami
i zaciągać aromatami ;-)

Dziś parę słów o herbacie liściastej.
Jest ich stosunkowo wiele na rynku, ale najlepsze
i najpewniej się sprawdzające według mnie, to herbaty marki Czas na Herbatę




Wiadomym jest każdemu, że herbaty liściaste są szlachetne i delikatne.
Niestety żyjemy w takim a nie innym miejscu i wieku, gdzie czas nas goni
i często gęsto nie mamy możliwości parzenia takich specyfików 
w czajnikach czy imbryczkach.
Raczej stawiamy na herbaty ekspresowe - bo tak wygodniej.

Ale nie powinniśmy zapominać o tych liściastych!
Ja np z nimi właśnie kojarzę moje dzieciństwo,
bo wtedy tylko takie się piło i pomimo pływających listków na powierzchni -
wspominam to bardzo miło ;-)

Teraz w świecie herbat u producenta Czasu na Herbatę
możemy wybierać i przebierać. Przewijają się tam przeróżne smaki i dodatki. 
A suszone owoce? - to z nich można wydobyć przy okazji
cudowne i kuszące aromaty...
Myślę, że skoro ja znalazłam, to i każdy z Was znajdzie tam coś dla siebie :)

A co tam!
Dajmy sobie od czasu do czas trochę luksusu...
i nie zapomnijmy o herbatach liściastych!



Naleśniki wytrawnie


Chciałabym tym razem ukazać Wam piątkowe naleśniki...
Ale nie tak jak zazwyczaj - na słodko, ale wręcz przeciwnie - dziś wytrawnie.

Z racji tego, że w końcu piątek - farszem będzie
ser żółty, kukurydza, por i przyprawy.

A ciasto? - standardowo:

*1,5 szklanki mleka
*ok 0,5 -1 szklanki mąki 
*1 jajko
*szczypta soli
*0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Naleśniki smażymy najpierw z jednej strony.
Przekładamy i jedną ich połowę posypujemy serem, kukurydzą, porem i przyprawiamy.




Składamy na pół aby się "zakleił"
i patelnię przykrywamy pokrywką aby ser się rozpuścił.
Smacznego!








Uwielbiam do lekkich dań obiadowych popić jakąś dobrą herbatę :-)
Dziś akurat postawiłam na... serce matki :) (Czas na Herbatę)
Suszone owoce z czarną herbatą komponują się idealnie...







wtorek, 4 grudnia 2012

Pieczona łopatka i sałatka grecka


Chciałam dziś pokazać, że dzięki odpowiednim przyprawom,  
w moim przypadku marką Prymat, można przygotować szybki, prosty i smaczny obiad.

Tym razem padło na:

Pieczoną łopatkę z rękawa
Sałatkę grecką

Mięso (ilość wg uznania) zamarynowałam w płynnej przyprawie klasycznej,
"zamknęłam" w rękawie do pieczenia
 i włożyłam na 60 min do piekarnika nagrzanego do 200 stopni.







Sałatka? Najlepiej z sałatą lodową.
Ja natomiast dziś miałam pod ręką tylko masłową.
Myjemy kilka lisków, targamy na mniejsze kawałki,
mieszamy z pomidorkami koktajlowymi przekrojonymi na pół,
kawałkami ogórka i serem feta.
Wszystko polewamy sosem sałatkowym - (2 łyżki wody i 2 łyżki oleju)





Mięso i sałatka najlepiej komponują się z frytkami
czy rozetkami ziemniaczanymi.
Smacznego!







Prymat


Chciałabym napomknąć kilka słów o marce znanej i cenionej,
a zarazem bardzo potrzebnej w dzisiejszych polskich kuchniach.




Firma znana każdemu, biorąca udział w największych wydarzeniach kulinarnych
i reprezentująca najgłośniejsze kuchenne programy telewizyjne.
Ma w swojej ofercie produkty najlepsze w swojej dziedzinie
i ogromny ich wybór.

Z racji tego, że i ja tej marce zaufałam już dawno...,
a moje zbiory może nie są powalające ale jednak jakieś tam są :-)




...postanowiłam podjąć (jak się później okazało) przesympatyczny kontakt z marką,
a w późniejszym czasie mam nadzieję, że również i pewną współpracę.
Dzięki ich uprzejmości, mogę teraz wybierać i przebierać,
próbować i testować produkty, które są w kuchni niezbędne
i bez których ciężko było by wydobyć idealny smak potraw.
Przyprawy do sałatek, marynaty czy produkty korzenne.








Z wieloma produktami spotkałam się po raz pierwszy,
ale już czuję, że to będzie udany romans
(a nawet związek na lata...) ;-)


wtorek, 20 listopada 2012

Romantyczne oblicze Candel Design


Wspomniałam już w dziale "Sklepy i Marki" o nowych i fantastycznych produktach
jakie wpadły ostatnimi dniami w moje ręce - cudowne świece Candel Design.
Dobrane są wprost idealnie do wystroju moich czterech kątów :)
Szarości, beże - to coś co robi na mnie największe wrażenie!

Dziś postanowiłam wykorzystać ich romantyczne oblicze.
(A to dopiero garstka kolejnych pomysłów jakie mam w głowie!) :-)
Z racji tego, że w tygodniu wstaję z łóżka gdy jest JESZCZE ciemno
i wracam z pracy gdy jest JUŻ ciemno - nie sposób wydobyć z nich całego piękna.

Stałam się w posiadaniu na prawdę genialnych produktów serii Świątecznej,
gdzie chcąc nie chcąc, MUSZĘ pokazać Wam ich blask w świetle dziennym.
Zatem czekamy do soboty, aż mój czas wolny w domu rozjaśni światło słoneczne ;-)

A póki co zapraszam do małej galerii,
gdzie tak jak wcześniej wspomniałam, 
ukazać chciałam romantyczne oblicze Candel i pokazać,
czymże wspaniałym jest płomień...















Nie wiem, jak Wy? Ale ja chyba...
"Wolę łagodne światło szarych dni
[i płomieni świec]
niż gwałtowne kontrasty słońca."

CANDEL DESIGN


"[...] miłe mi światło, jakie daje z siebie człowiek. 
Nie trzeba mi opasłej świecy. 
Tylko płomieniem mierzy się jej wartość."


To, o czym chciałabym powiedzieć na początku,
to właśnie "miłe mi światło" jakie dali mi z siebie Ci wspaniali ludzie
z firmy Candel Design




Zaufali mi i podarowali ogrom radości dzięki swoim uroczym produktom.
Dziękuję, że przypadła Wam do gustu ta właśnie strona
i to z Wami chcę budować piękno i dawać światło innym użytkownikom!


Chciałabym też powiedzieć coś odnośnie świec...,
czyli, że to "płomieniem mierzy się ich wartość".
I muszę przyznać, że płomienie CANDEL - żyją doskonale. 
Dają dużo ciepła, dużo radości i tworzą wspaniałą otoczkę codzienności.

Może jeszcze nie wiecie,
ale firma działa od 1992 i ma w swoim przemyślanym i bogatym asortymencie
wspaniałe produkty tradycyjne, zapachowe i okolicznościowe.

Polecam gorąco! I z całego serca!


Nie masz pomysłu jak zaaranżować swoje pomieszczenie?
Jak dzięki temu małemu płomykowy nadać niewiarygodny klimat i ciepło?
Pomogę Ci!


Pamiętajcie kochani...
"Nie bójcie się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło."

poniedziałek, 19 listopada 2012

Pasta jajeczna


Co było pierwsze? Jajko czy kura? 
- pytanie odwieczne hehe ;-)

Pewnie kura, ale ja dziś wybieram jajko.
A raczej nie ja, a mój mąż, bo to on wpadł na pomysł pasty jajecznej
i poczuł wielką jej chęć.

Co potrzebujemy?

4 jajka
1 mała cebula
kilka łyżek majonezu
2 łyżeczki musztardy
sól, pieprz

Jak wykonujemy?

Jajka gotujemy na twardo i drobno siekamy.
Dodajemy do nich pokrojoną w drobną kostkę cebulę,
majonez i musztardę.
Wszystko mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem.

Smaczne jako dodatek do wielu potraw,
albo po prostu najzwyczajniej - na kanapkę (nawet bez masła) ;-)








niedziela, 18 listopada 2012

Kruche ciastka migdałowe


Wolny, leniwy dzień...
Jak można go lepiej wykorzystać, jak nie na gotowanie czy pieczenie? :-)
Przyszła chwila, gdy mogłam w końcu wykorzystać moje świeżo zakupione
stempelki do ciastek (o których już wcześniej napomniałam).
Padło dziś na - kruche ciastka migdałowe

Co potrzebujemy?

2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru pudru
2-3 łyżki migdałów / płatków migdałowych (zmielonych)
2 jajka
100g margaryny
1 łyżeczka cukry waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jak wykonać?

Wszystkie składniki mieszamy i zagniatamy ciasto.
Wkładamy na ok pół godziny do lodówki.
Po tym czasie wykładamy na opruszoną mąką stolnicę
i wałkujemy bardzo cieniutko.
Wykrawamy żądane kształty, robimy stemple i gotowe :)





Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni
na około 15 minut.
Smacznego!






środa, 14 listopada 2012

Zestaw stempelków do ciasta


To, że kocham święta - już mówiłam...
To, że uwielbiam najbliższym sprawiać słodkie niespodzianki - być może wspominałam...
Ale, że można połączyć jedno i drugie - to mój nowy cel :-)

Zważywszy na to, że od jutra mój plan dnia się nieco zmieni...,
ponieważ ruszam do nowej pracy - postanowiłam dać sobie z tej okazji trochę radości.
Poza pyszną kawą z Basią i 3h rozmową :* 
skusiłam się też na mały zakup w jakże lubianym przeze mnie sklepie Tchibo.

Na takie cudeńko polowałam już od dawna :)
Natomiast wszędzie ceny powalały na kolana - a tu proszę jaka niespodzianka.
Stemple do ciastek - w jakże łatwy sposób potrafią zmienić 
wygląd (a zarazem smak...) ciastek :)
Od dziś - dla każdego ze specjalną "dedykacją" :D





(źródło zdjęć: www.tchibo.pl)


Moi kochani! Czekajcie na najsmaczniejsze! :-)

niedziela, 11 listopada 2012

Okienna jasność


"Ja­kim spo­sobem światło do­ciera do wnętrza do­mu? 
Przez ok­na ot­warte na oścież. 
A jak do­ciera do ludzkiej duszy? 
Przez wro­ta miłości, o ile są otwarte."

Zatem...? Może posiadając w swoim życiu dużo światła i jasności,
łatwiej nam będzie otworzyć wrota serca dla bliskich?

Ja uwielbiam okna, duuuże okna!
Te, które do mieszkania wpuszczają ogrom światła i gorące promienie.
Od zawsze podobały mi się domy i mieszkania,
w których okna stanowiły większość procentową gołych, zimnych ścian ;-)

Dlatego też przedstawiam to, co znalazłam w sieci...
Jedne z nich tradycyjne i wiekowe... O prostym stylu...
Inne nowoczesne, designerskie i robiące ogromne wrażenie :-)





































(źródło zdjęć: weheartit.com)