czwartek, 28 czerwca 2012

Kosz na bieliznę

Kosz na bieliznę...
Takie niby nic - mogło by się wydawać - nie potrzebne...
A jednak - gdzie trzymać te wszystkie brudki?
(bo przecież nikt nie robi prania codziennie po 3-4 rzeczy...)

Koszom takowym przyglądałam się niejednokrotnie...
Czy wiklinowy? Czy materiałowy? Czy rattanowy?




(źródła zdjęć:
www.curverstyle.pl/
wiklinowy.sklep.pl)



Wszystkie piękne... Ale tego nie było, ten nie pasował, ten cholendarnie drogi....
I któregoś pięknego dnia trafił się... Taki - AKURAT.
Rattanowy, biały... Wkomponował się w łazienkę idealnie.
(a i brudki jest gdzie trzymać) :P






3 komentarze:

  1. Ja zawsze marzyłam o takim bialym wiklinowym z kokardką...:( czemu one są takie drogie??? :/

    ale ten tez jest bardzo ladny:) chyba widzialam takie ostatnio jak bylam w realu, bardzo podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za słowo "cholendarnie" ??? poprawnie jest "horrendalnie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ no jasne! :D dziękuję za słuszną uwagę...! :) tak to jest jak w czasach "luźnego słowotwórstwa", coś się źle usłyszy, coś się dopowie i wychodzą językowe buble :D

      Usuń